Oct 5th, 2006
Jak umiera demokracja.
Główna zaleta demokracji, tkwi, nie jak mogłoby się wydawać, w tym, że obywatele wybierają władze. Tkwi w tym, że system ten samoreguluje się, zapewniając, że żadna siła nie zdobędzie władzy absolutnej.
W naszym ustroju główne organy władzy to Sejm, Senat, Prezydent, Rada Ministrów oraz Trybunał Konstutucyjny.
Głównym dokumentem wyznaczającym obszar w jakim organy te powinny się poruszać, oraz o jakich prawach i wolnościach pamiętać jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
Poprzez system ustaw rząd, sejm, senat, oraz prezydent, tworzą reguły dostosowane do obecnej sytuacji państwa.
Trybunał Konstytucyjny, jest instytucją nadzorczą, dbająca o to, by powyższe instytucje nie naruszyły naszych praw.
Obecnie rola Trybunału Konstytucyjnego jest szczególnie znacząca. Powodem jest znaczna koncentracja władzy w ręku jednej partii.
Prawo i Sprawiedliwość kontroluje obecnie:
- Sejm (Marek Jurek - poseł PiS jest marszałkiem sejmu, ustalającym czym sejm będzie się zajmował i kiedy. Do niedawna większośc w sejmie PiS posiadał także poprzez kierowanie koalicją.),
- Senat (50, ze 100 senatorów)
- Rząd (premier - brat prezydenta, oraz większośc ministrów)
- Prezydenta (brata premiera)
I tu zaczyna się problem z Trybunałem Konstytucyjnym.
TK jest jak na razie jedynym w tej machinie trybem, który jest niezależny, i przez to krzyżuje plany PiS. TK robi to, bo broni Konstytucji. Problem w tym, że PiS ma wiele pomysłów tą konstytucję naruszających.
Takie pomysły to między innymi:
- Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (idea szczytna, z tym, że zakładająca możliwość inwigilacji każdego z nas)
- Komisja Bankowa (naruszenie niezależności instytucji dbających o sprawność ekonomiczną naszego kraju)
- Ustawa o wyborach do samorządów (mająca zapewnić, że koncentracja władzy występująca obecnie na najwyższym szczeblu powtórzy się także na szczeblach niższych, w miastach, miasteczkach i wsiach)
TK jest obecnie jedyną niezależną od PiS insytucją władzy. Niestety, w tym roku mija kadencja zasiadających w trybunale sędziów. Wyboru nowych członków TK ma dokonać sejm.
Gdyby koalicja z Samoobroną wytrwała jeszcze kilka tygodni, wybór nowych sędziów mógłby przebiec sprawnie, gwarantując, że w TK znajdą się przychylne PiS osoby.
Lepper przekonał się jednak, że to nie on jest zależny Prawa i Sprawiedliwości, a wręcz odwrotnie, oni są zależni od niego. Premier dostrzegł, że Samoobrona robi się niezależna i zaczyna mu zagrażać w rządzie. Koalicja się rozpadła.
Tym samym starania o opanowanie TK staneły w miejscu. Bez większości w sejmie nie uda się przepchnąć własnych kandydatów. Do tego mija termin ich wyboru. Czas nagli.
Wydawać by się mogło, że PiS jest w kropce. Jednak nic bardziej mylnego.
Na straży, w przypadku takich sytuacji, jest Marek Jurek, Marszałek Sejmu.
Co więc obecnie robi marszałek? Korzysta ze swojej władzy, tak jak kilkakrotnie poprzednio (np. odsuwając głosowania o rozwiązanie sejmu na późniejszy czas, dając PiS możliwość zgromadzenia siły, zatuszowania spraw, zmanipulowania mediów).
Tym razem MarszaÅ‚ek odsuwa gÅ‚osowania na temat wyboru sÄ™dziów trybunaÅ‚u. Odsuwa, do czasu aż zostanie skonstruowana kolejna koalicja (znów wedÅ‚ug zasady “nieważne z kim, ważne byÅ›my mieli wÅ‚adze”) lub też do czasu w którym skoÅ„czy siÄ™ kadencja obecnych czÅ‚onków TK.
JeÅ›li kadencja sÄ™dziów zakoÅ„czy siÄ™, a nowego skÅ‚adu nie bÄ™dzie, TK bÄ™dzie praktycznie sparaliżowany. Zbyt maÅ‚y skÅ‚ad nie bÄ™dzie w stanie podjąć niezależnych decyzji. Na drzwiach TK bÄ™dzie można wywiesić tabliczkÄ™ “ZamkniÄ™te z powodu braków kadrowych“. Na straży konstytucji nie bÄ™dzie staÅ‚ nikt. Ustawy naruszajÄ…ce nasze prawa bÄ™dÄ… uznane za obowiÄ…zujÄ…ce. Droga dla nastÄ™pnych takich ustaw bÄ™dzie otwarta.
Tak więc partia stworzona przez prawników tak zmanipuluję prawo, że nasze prawa stracą swoje zabezpieczenia.
IV Rzeczpospolita stanie się systemem bez wyznaczającej jej kierunku konstytucji, lub też z konstytucją, ale nieobowiązującą, będącą tylko kawałkiem papieru.
Demokracja jest systemem samoregulującym się. Prawo i Sprawiedliwość taką instytucją nie jest. Partia jest kierowana silną ręką dwóch braci, wyznaczającym w niej zasady.
Członkowie i sympatycy tej partii zakładają zapewnie, że bracia ci są w stanie naprawiać państwo, regulować je, oraz utrzymywać nasze prawa, i dlatego właśnie potrzebują tej władzy nad wszystkim. Ufają, że taki jest wymóg naszych czasów.
Tylko czy można zaufać, że jedna siła nie posunie się w swoich działaniach za daleko? Czy można zaufać, że nie powstanie kolejny system totalitarny pod przykrywką demorkacji?
Jesteśmy o krok od tego by nasz system upodobnił się do systemu panującego w Rosji. Nie powstanie system wyraźnie totalitarny. Powstanie system ukryty pod pseudo-demokracyjną przykrywką. Dzięki temu nasi sąsiedzi nie będą mogli nam nic zarzucić, tak jak nie mogą otwarcie zarzucić Rosji.
Z całego krzyku o zakulisowym wpływie jaki na IIIRP miała Rosja, wyłania się bliźniaczy do wschodniego system. Co dziwne, stoworzony przez tych, którzy najbardziej się od wpływu Rosji odcinają.
Pytanie do Ciebie: czy ufasz, że to się nie stanie?
“Halo, czy to Londyn? BBC? Tu mówi Warszawa. Wicepremier Roman Giertych, minister edukacji i szef partii Liga Polskich Rodzin, ogÅ‚osiÅ‚, że bÄ™dzie was bojkotować. Tak, waszÄ… telewizjÄ™, radio, caÅ‚e BBC“