Jan 11th, 2007
TKM: Nie ważne co zrobił, ważne, że kolega

Tak krótko można podsumować kolejną świetną decyzje kadrową PiS. Grzegorz Strzelczyk, były członek PiS oraz były radny Gdańska, w 2004 razem z radnym SLD urządzili ze służbowej delegacji do Sankt Petersburga alkoholową libacje. Skończyło się na obelgach pod adresem obsługi samolotu oraz dyplomatycznym skandalem.
Strzelczyk opuścił szeregi PiS, lub, jak wskazują ostatnie wydarzenia, przesunął się do cienia. Teraz, gdy PiS ma pełnie władzy, stanie w cieniu nie jest potrzebne.
Tak więc wspaniałomyślną decyzją kadrową wyciągnięto Strzelczyka na stanowisko wiceprezesa spółki Petrobaltic.
Ktoś kiedyś w PiS wspominał o komepetencjach, uczciowości w obsadzaniu stanowisk? Kto by w to dalej wierzył?
Skoro szefem NBP mógł zostać człowiek o mizernym dorobku w dziedzinie ekonomii, inny ważny stołek mógł dostać były premier na zasadzie ułagodzenia, to dlaczego nie dać byłemu radnemu-skandaliście stołka wiceprezesa?
Prawo i Sprawiedliwość - prawo partii, sprawiedliwość kolesi.
Autorze, dlaczego nie wspomniaÅ‚eÅ› o tym, że Grzegorz Strzelczyk posiada wyksztaÅ‚cenie ekonomiczne i dÅ‚ugoletnie doÅ›wiadczenie w branży “Ropa, Gaz i Chemikalia”? Hm? Czy tak naprawde jest to niewÅ‚aÅ›ciwy czÅ‚owiek na niewÅ‚aÅ›ciwym miejscu?
Mogl byc tez swietnym harcerzem, ale udzial w libacji i kompromitowanie kraju powinno pozbawic ta osobe mozliwosci pelnienia takich stanowisk. Warcholstwo to pozadana cecha w pracy?