Nov 4th, 2006
Roman Giertych i rewolucja w oświacie.
Wykorzystując śmierć gimnazjalistki z Gdańska, Giertych chce przeprowadzić reformę, której głównymi założeniami ma być nakaz i groźba wykluczenia. O zgrozo, populistyczne argumenty, użyte w momencie czyjejś tragedii odniosły skutek. Społeczeństwo popiera Giertycha w jego pomyśle reform. Można porównać to do kamieniowania - gdy pojawia się trudna sytuacja lud natychmiast chce winnych kamieniować. Nie chce szukać rozwiązań.
Niestety lud zapomina, że w tym wypadku chodzi o dzieci.
Pomysły wicepremiera są z jednej strony drastyczne, nieprzemyślane, z drugiej nic nie zmieniające, nastawione na zwykły hałas.
Znikneły reformy najbardziej radykalne i kontrowersyjne. Pozostały jałowe pomysły.
Minister Giertych proponuje między innymi hierarchię kar niemal identyczną z istniejącą. Upomnienia, nagany, listy do rodziców, publiczna nagana na apelu czy też skreślenie z listy uczniów i skierowanie do ośrodka wsparcia wychowawczego istnieje nie od dziś, ale już od kilikunastu lat.
Dodatkowo dyrektor ma prawo zobowiązać ucznia do przeproszenia ucznia poszkodowanego. Jeśli uczeń odmówi dyrektor ma prawo skierować wniosek do sądu.
Podejście banalne, nieadekwatne do sytuacji. Sprawiający kłopoty uczeń powie co dorosły zechce, byle tylko mieć spokój.
Minister zapomniał o kwestii typowo wychowawczej, o rozmowie ze sprawiającym kłopoty uczniem, o skupieniu się na rozwiązaniu problemu.
Większą odpowiedzialność mają ponosić dorośli, sprzedający np. nieletnim alkohol. Problem w tym, że do tej pory tej odpowiedzialności nikt od sprzedawców alkoholu nie potrafi wyegzekwować.
Dodatkowo policja ma kontrolować uczniów na ulicach, sprawdzać czy nie są na wagarach. Nieprzygotowana do postępowania z młodzieżą policja i państwo policyjne dla dzieci?
Szkoły dodatkowo mają odwiedzać kontrole policji. Efekt będzie zapewne taki sam jak i patrol policji mijający dresiarzy w bramach. Jak widać policje jest cisza, gdy policji nie ma, wszystko zaczyna się od nowa. Efektem zaś będzie większa do policji wrogość i brak szacunku.
Dodatkowe przepisy o “godnym stroju” i ograniczonym używaniu telefonów komórkowych w szkoÅ‚ach to pomysÅ‚y równe temu by powiesić na korytarzach szkół tabliczki “zakaz Å›miecenia”.
Program tych reform to jedynie robienie hałasu. Nie będzie on w żaden sposób realizowany ze względu na swoją banalność i niedopasowanie.
Pomysły ministra są tak proste i banalne, że aż bije z nich nieprzygotowanie. Konsultując ten program z jakimkolwiek psychologiem lub pedagogiem. minister mógłby uzyskać kilka razy bardziej skuteczny program reform.
Niestety, nie można tego oczekiwać po ministrze Giertychu.
Roman Giertych niestety nie jest pedagogiem. Co prawda ma osiągniecia pedagogiczne, stworzył przecież pierwsze, zorganizowane partyjne bojówki w III Rp. Niestety dla przyszłości kraju te bojówki mogą wnieść tak samo mało jak i giertychowe reformy oświaty.
W tym wypadku musimy wystawić opinie do dziennika: “Roman to uczeÅ„ aktywnie zabierajÄ…cy udziaÅ‚ w lekcji, ale nie przygotywujÄ…cy siÄ™ do tematu.”
??głupi blog
giertych to czubek!!!!!!!!
15 czerwca (piatek) wszyscy uczniowie
w calej polsce nie ida do szkoly
w strajku przeciwko mundurkom naszego
giertycha wysylajcie to do kazdego
ucznia ze swojej listy ZEBY WSZYSCY
WIEDZIELI ZE MUNDURKOM MOWIMY NIE !
mowcie o tym kazdemu w klasie i szkole