Jakiś czas temu rząd prezydenta Putina uznał, że niezależne media, a w szczególności stacja telewizyjna NTW, zagrażają pozycji prezydenta. NTW krytykowała jego posunięcia, zmierzające do stworzenia coraz bardziej autorytarnego państwa.
Szybko więc znalazły się zarzuty, znalazły się dowody, i komercyjna stacja została przejęta przez państwową spółke Gazprom.
W naszym kraju podobna sytuacja nie miała jeszcze miejsca. Co więcej, możnaby powiedzieć, że rządząca partia, tak negatywnie nastawiona do Rosji, za nic w świecie nie wzorowałaby się na czynach rosyjskiego rządu.
I tu można się pomylić.
W kraju, gdzie politycy nazywają media łże-mediami taka sytuacja jest więcej niż prawdopodobna.
Weźmy chociażby ostatnią sprawę z ujawnieniem nagrań z korupcyjną ofertą PiS dla Renaty Beger. TVN w śmiałym zagraniu wybił się na pierwszą pozycję wrogów braci Kaczyńskich.
Natychmiast pojawił się zarzut na temat tego, w jakim stopniu stacja ta jest kierowana przez WSI, oraz, że samo zdarzenie było inicjowane przez tą tajną organizacje.
Całą sprawa nagrań dość szybko upadła, premier powiedział swoje, uciszył wszystkich głosy. Nikomu jego orędzie się nie podobało, ale dał sygnał, że nie ustąpi i nic go nie obchodzi co inni myślą. Na podobnej upartości i prezentowaniu siły swoją pozycję budował Putin.
Kontynuując sprawę TVN, PiS nie może przecież dopuścić do tego, by media podkopywały jego pozycję.
Tak więc atak na TVN trwa. Posłowie PiS znaleźli agentów, wskazali palcami. I nawet jeśli TVN stwierdzi, że jest niezależną stacją telewizyjną, całe szeregi redaktorów przyznają, że nie mają nic wspólnego z WSI, to nasz rząd będzie wiedział lepiej.
“OpierajÄ…c siÄ™ na informacjach “Gazety Polskiej” szef klubu PiS spytaÅ‚ też, czy jest to przypadek, że oficerem prowadzÄ…cym Suboticia byÅ‚ Konstanty Malejczyk, który - jak powiedziaÅ‚ KuchciÅ„ski - byÅ‚ też “doradcÄ…, dyskretnym ekspertem” Samoobrony.”
Tak więc dwie pieczenie na jednym ogniu. I TVN jest sterowane przez agentów, i Samoobrona, która, gdy była przyjacielem PiS na pewno zła nie była.
Teraz jeśli wyobraźnia popchnie Jarosława i Lecha dalej, można być pewnym, że lekcja udzielona przez prezydenta Putina sprawdzi się i u nas. Wystarczy poczekać na to, co za kilka dni wypłynąć może na temat TVN.
Jeśli nawet nie zrobią tego, to i tak zamieszanie i brud wokół TVN pozostanie. Ciemny lud przecież wszystko kupi.
Dlaczego obiektem ataku nie jest Gazeta Wyborcza? Powodem są czytelnicy, GW trafia do zupełnie innego, węższego grona niż telewizja. Zwłaszcza TVN, który pod względem oglądalności wyprzedził Polsat.
No i na dodatek istnieje też wielka ochota rządu na to, by nacjonalizować prywatne spółki, dla dobra IV RP oczywiście.
Czekamy na termin łże-blogerzy…