on Dec 28th, 2006
Czy Kaczyńscy są zabawni?
Zabawni, smutni, a może żałośni? Materiał filmowy prezentujący głowy naszego państwa. W pierwszej chwili nawet zabawne, po chwili refleksji jednak smutne.
Zabawni, smutni, a może żałośni? Materiał filmowy prezentujący głowy naszego państwa. W pierwszej chwili nawet zabawne, po chwili refleksji jednak smutne.
Spieprzajdziadu.com zwraca uwagÄ™ na wywiad z premierem na antenie Polskiego Radia.
Jacek Karnowski: Ale pan widzi w tym jakieÅ› szersze zjawisko polityczne?
Jarosław Kaczyński: Widzę, że to jest pewnie wynik tego, co dostrzegam już od dłuższego czasu, to znaczy Platforma Obywatelska jest dzisiaj obrońcą III Rzeczypospolitej i to jest coraz bardziej oczywiste, i antypisizm pcha Platformę w stronę SLD, to jest nie do uniknięcia. Jeżeli uczyniło się bez żadnego powodu z PiS-u głównego wroga (no, może źle powiedziałem bez żadnego powodu, bo tym powodem jest właśnie chęć obrony III Rzeczypospolitej), no to sojusznikiem jest SLD, to jest zupełnie oczywiste.
Termin: Antypisizm. Znaczenie: To co robią ci co nas nie lubią. Zastosowanie: Właściwie wszędzie gdzie coś jest skierowane przeciwko PiS.
PiÄ™kne w brzmieniu a jednoczeÅ›nie nakreÅ›lajÄ…ce jasno, że to osoba/grupa wobec której używa siÄ™ tego terminu jest “anty”.
Aż dziw, że nie było antysldyzmu albo antysolidarnościowizmu. Może dlatego, że poprzednie opcje polityczne miały na tyle rozsądku by nie tworzyć takich maszkaronów językowych.
Gratulacje dla premiera IVrp.
Bardzo ciekawy artykuł dla wszystkich zainteresowanych manipulacją dokonywaną z pozycji władzy na społeczeństwie.
Obserwujemy zjawisko, które wydawać się może paradoksalne i może być traktowane jako swoista złośliwość historii: ugrupowanie, które z antykomunizmu uczyniło swój ideowy fundament, a z dekomunizacji - jedno z haseł naczelnych, operuje językiem w sposób, który nie tylko przypomina praktyki obowiązujące za komunistycznej władzy, ale niekiedy bywa ich zdumiewającym powtórzeniem.
Lektura w niektórych miejscach ciężka, ale nie można jej odmówić racjonalnych argumentów.
Andrzej Lepper, wicepremier rządu IIIRP (nadal nie wiemy jakim cudem do tego doszło, że nim został) otrzymuje nagrodę za termin Zamach Stanu.
Termin ten zręcznie odwraca kota ogonem od jakże popularnego ostatnio terminu Seksafera, który kojarzy się już chyba wszystkim z Samoobroną. Można więc powiedzieć, że jest to termin odbijający znaczenie innego terminu.
Sama afera według Leppera ma na celu ukrycie wszystkiego złego i wszystkich złych spraw, które Samoobrona oraz dzielnicy bojownicy o IVRP mieliby wyciągnąc na wierzch.
OczywiÅ›cie nie ma nowomowy bez ukrytego za terminem celu. W tym przypadku celem ma być delegalizacja “Gazety Wyborczej” oraz zmiany w prawie prasowym.
Lepper zapowiedziaÅ‚ skierowanie do sÄ…du spraw przeciwko mediom, które publikowaÅ‚y takie materiaÅ‚y. DodaÅ‚, że jeÅ›li sÄ…d uzna, iż “Gazeta Wyborcza” podaÅ‚a nieprawdziwe informacje, to zgodnie z prawem prasowym jej wydawanie powinno zostać zawieszone.
Przypomnieć warto, że o konsekwencjach podawania nieprawdziwych informacji wypowiada się ekspert, który to odkrył najazd wrogich Polsce talibów, w Klewkach. Inne sensacyjne odkrycia Leppera niestety zagubiły się w natłoku równie sensacyjnych zdarzeń z kariery pana (znowu nie wiemy jakim cudem) posła.
Dziękujemy panu Andrzejowi za wkład w rozwój polskiej mowy.